Gdy Twój bliski chce sobie zrobić krzywdę… #PrawdziweHistorie

Całe to ciężkie doświadczenie mocno na mnie wpłynęło. Byłam wrakiem emocjonalnym. Miałam poczucie winy i wciąż pytałam siebie: „Co mogłam zrobić, by temu zapobiec”? Może mogłam spędzać z nim więcej czasu, zamiast wciąż przejmować się tym, co się dzieje w moim życiu. Może mogłam być bardziej uważna i zwracać większa uwagę na sygnały. Może mogłam zrobić coś więcej, by mu pomóc.

Wciąż dobijałam się słowami „Co mogłam jeszcze zrobić…”

Każdego dnia dziękuję losowi, że jego próba samobójcza się nie udała. Że otrzymał pomoc, jakiej potrzebował. Że spędzimy ze sobą więcej czasu. Sprawy powoli mają się lepiej. On znów się uśmiecha i głośno śmieje. Jest na dobrej drodze do wyleczenia.

Dlaczego piszę o tak osobistych rzeczach? Cóż, jeśli moja historia ma komuś pomóc, to warto o tym opowiedzieć. My mieliśmy szczęście. Wielu ludzi go nie ma. Wierzę, że moja historia zawarta w tym artykule, pomoże rozpoznać sygnały ostrzegawcze lub pomoże zrozumieć i poradzić sobie z uczuciami.

Po pierwsze, na jakie sygnały zwracać uwagę?

  • Rozmowa o samobójstwie (nawet w formie żartów).
  • Izolacja.
  • Niedawna strata (rozwód, śmierć, utrata pracy, separacja itp.).
  • Poprzednie próby samobójcze.
  • Zmiana osobowości lub zachowania.
  • Zmiana nawyków dotyczących snu i jedzenia.
  • Problemy związane z seksem.
  • Niska samoocena.
  • Brak nadziei na lepsze jutro.
  • Nadużywanie substancji psychoaktywnych ( w tym także alkoholu).
  • Oddawanie innym swoich rzeczy.
  • Przekazywanie opieki nad zwierzętami.
  • Pisanie testamentu.
  • Kompletna rezygnacja z życia.

Zapytajmy siebie nawzajem: „Czemu ludzie rezygnują z życia”? Cóż… Wierzę mocno w fakt, że wielu samobójców nie chce zakończyć swojego życia, jako takiego, ale chce by zakończyło się to, co się aktualnie z nimi/u nich dzieje. Chcą, żeby ból minął.

Jednak powody, na których ludzie podejmują próby samobójcze są naprawdę różne. To na przykład:

  • Problemy rodzinne i w związkach.
  • Problemy finansowe i w pracy.
  • Choroby fizyczne.
  • Samotność.
  • Odrzucenie.

Jest jeszcze inny powód, zupełnie niezwiązany z sytuacjami społecznymi. Ten powód, to problemy z chemią w mózgu, co prowadzi do depresji.

Depresją jest jedną z głównych przyczyn samobójstw w społeczeństwie. To, o czym trzeba pamiętać, to to, że depresja jest uleczalna. Poczucie beznadziei może zostać niejako cofnięte.

Każdego dnia, miliony ludzi próbuje radzić sobie z problemami i stresem codziennego życia. Nic nowego, wiem. Ale to sposób w jaki umysł i serce człowieka reaguje na to wszystko, może prowadzić do chęci popełnienia samobójstwa, a ono nie jest rozwiązaniem. Nigdy. Jeden z ekspertów mówi, że to jak leczenie przeziębienia bombą atomową.

Czuję, że muszę wspomnieć o tym, że czasem łatwo się rozpoznaje symptomy po fakcie. A teraźniejszość, to zupełnie inna bajka. W wielu przypadkach jest niemożliwym, by rozszyfrować, co inna osoba myśli i czuje. Nie czytamy w myślach i nie pomaga nam to, że potencjalni samobójcy po prostu nie mówią otwarcie o swoich wewnętrznych przeżyciach. Nawet rodzinie czy przyjaciołom.

Tak było z nim. Nie mówił co się z nim dzieje. Rzadko wspominał o swoich jakichś problemach. Zatem jak rodzina, przyjaciele i inni mogą pomóc?

Po pierwsze, TRZEBA pamiętać, że próby samobójcze ZAWSZE trzeba traktować poważnie. Nie ma tu miejsca na błędy. Badania wskazują, że 20-30% ludzi po próbach, powtarza je w ciągu kolejnego roku. A około 50% z nich, nigdy nie trafiło do specjalisty. Pomoc jest. Trzeba o tym pamiętać.

Po drugie, TRZEBA pamiętać, że czasem próba samobójcza jest rozpaczliwym wołaniem o pomoc. Zatem zupełnie naturalnym odruchem jest chęć mówienia i robienia tego „co trzeba”. Co najważniejsze, nie można traktować takiej osoby z góry. Ona doskonale wie co zrobiła, wie dlaczego to zrobiła. Nie potrzebuje tego, by traktować ją jak dziecko.

Po trzecie, TRZEBA pamiętać, że wyrażenia takie jak WEŹ SIĘ W GARŚĆ, INNI MAJĄ GORZEJ, PRZESTAŃ SIĘ NAD SOBĄ UŻALAĆ czy PO PROSTU PRZESTAŃ, absolutnie nie pomagają. Zamiast mówić takie rzeczy – postaraj się po prostu być. Bądź dobrym słuchaczem. Bądź prawdziwym przyjacielem. Nawet jeśli nie wszystko dokładnie rozumiesz.

Najlepszą radą, jaką mogę dać komuś, kto boryka się z takim samym problemem, to spróbuj pomóc ukochanej osobie poprzez pokazanie jej, że życie, które powinno być najważniejsze, jest warte przeżycia.

Podsumowując, jeśli ktoś Ci bliski chce sobie zrobić krzywdę, to nie jest Twoja wina. Nie biczuj się i nie obwiniaj. Pomóż im znaleźć pomoc, jakiej potrzebują. Bądź. Pokaż, że się troszczysz. Tylko tyle. I AŻ tyle.

  • Kinia

    Chorując na depresje często słyszałam „Weź się ogarnij, inni mają gorzej”, „Czym Ty się tak przejmujesz. To dziecinada”. Takie teksty były do zniesienia. Ale gdy mówiłam, o tym (nie bezpośrednio), że sobie coś zrobię, to ludzie mówili” nie wymuszaj poczucia litości, bo to żałosne. Zamiast litowania się nad sobą, wzięłabyś się do roboty”. Tylko niektórzy ludzie , pilnowali mnie, żebym nic sobie nie zrobiła. Stygmatyzacja chorób zaburzeń w naszym społeczeństwie jest przerażająca.