Twoja depresja ma w dupie

1907891_762950433787350_8121344701475842366_n

Twoja depresja ma w dupie to, czy miałeś najwspanialszy dzień od bardzo bardzo długiego czasu. I tak sprawi, że poczujesz, że na ten dzień nie zasługujesz.

Twoja depresja ma w dupie to, czy jesteś w trakcie zajęć czy w środku dnia pracy. Sprawi, że nagle stracisz całkowicie koncentrację i uwagę.

Twoja depresja ma w dupie czy jesteś właśnie wśród przyjaciół. I tak sprawi, że w jednej chwili będziesz chciał być sam.

Twoja depresja ma w dupie czy dostałeś szóstkę z egzaminu czy awans. Wmówi Ci, że na to nie zasługujesz, bo nie jesteś wystarczająco dobry.

Twoja depresja ma w dupie to, czy musisz iść do pracy albo masz inne zobowiązania. I tak sprawi, że zostaniesz w łóżku przez cały dzień.

Twoja depresja ma w dupie to, że musisz jeść, by odżywiać ciało i mózg. Zrobi wszystko, byś się zagłodził.

Twoja depresja ma w dupie to, czy chcesz żyć. Ze wszystkich sił przekona Cię, że to wszystko nie jest tego warte.

A jest?

  • A.K.

    Obserwuje u siebie takie stany od ok dwóch lat, wstaje rano i nagle ” coś mi się robi ” wszystko jest inne , mogę usiąść na krześle w kuchni i 3h patrzeć w okno, mam dzieci, muszę zmusić się żeby odebrać je z przedszkola i szkoły i uciec do domu tak żeby nikogo już nie widzieć ani z nikim nie rozmawiać, a najlepiej żeby od razu była noc, nie wiem skąd to się bierze, trwa do 3-4 dni, w najgorszym przypadku chce żeby mnie po prostu nie było, świat dla mnie jutro może się skończyć, a mi niczego nie będzie żal. To jest męczące, nie mogę wtedy spać ani jeść, Jestem wyczerpana bo to ciągle wraca, miałam już najgorsze myśli. Czasami boję się być sama w domu . Partner nie pomaga, wraca z pracy widząc jak leżę w łóżku mówi,, mama znowu chora ” zatrzaskuje drzwi. Chciałam iść do psychologa ale za każdym razem myślę sobie, że to juz chyba nie wróci, że już będzie dobrze ale wraca prędzej czy później, wtedy znowu leżę jak wrak człowieka nadający się tylko do uśpienia.

  • Martwi mnie, że wiele osób nie rozumie działania depresji. Często przeglądam różnego rodzaju grupy na facebooku, czy profile na asku i widzę, że młode osoby skarżą się na swoich rodziców, bo nie wierzą w ich depresję, uważają, że wszystkie objawy to wymysł. Niby jest postęp cywilizacyjny, społeczeństwo się zmienia, a tu proszę… daleko za murzynami.

    • Monika Kotlarek

      Problem też czasem wśród nastolatków idzie w druga stronę. Bywa tak, że każdy chwilowy dołek uznają za depresję, a należy pamiętać, że ze względu na burzę hormonalną, większość nastolatków przeszła/przechodzi/przejdzie różne stany depresyjne, które nie są depresją kliniczną i nie wymagają leczenia farmakologicznego.

      • nieogarnięta

        Niby tak, chociaż biorąc pod uwagę że mój „chwilowy dołek” który zaczął się w pierwszej klasie gimnazjum trwa nieprzerwanie od 6 lat, mam myśli samobójcze od lat 5, dwie próby również za sobą to nie wiem czy zwykłą burzę hormonalną można po prostu olać. Nie twierdzę że mam depresję ale nawet burza hormonalna powinna być brana jako coś co może się skończyć po prostu źle i po prostu „delikatnie obserwowana”