Czy wszystko ze mną w porządku?

W dzisiejszych czasach do potocznego języka weszło używanie mocnych, często nieodpowiednich, słów na określenie emocji, czy zachowań, które towarzyszą przeciętnym, zdrowym ludziom. Przykładów jest wiele, charakteryzując smutek często słyszy się o depresji, a zdenerwowanie opisuje się jako nerwicę. A przecież bywa, że ktoś naprawdę choruje na jedną z tych chorób. Ludzie koncentrując się na tym, często też nie zdając sobie z tego sprawy, z biegiem czasu mogą dostarczyć sobie dowodów i potwierdzeń samodzielnie stawianym „diagnozom”. Ale czy to im pomoże?

Należy zdawać sobie sprawę z tego, że każdy człowiek jest inny i inne reakcje towarzyszą mu w życiu. Jedni na zaczepny żart zareagują złością, inni się roześmieją, a jeszcze inni po prostu to przemilczą. Odmiennie reagujemy na sytuacje życiowe, bo każdy z nas jest inny, a przy tym wyjątkowy. To, co na pierwszy rzut oka może wydawać się odbiegającym od normy, w rzeczywistości może okazać się jak najbardziej prawidłową reakcją, lecz różną od oczekiwań czy wzorów.

Wielu ludzi może reagować na różne sytuacje emocjami o ponadprzeciętnej intensywności, co bywa nadmiernie interpretowane. Emocje mają dużo pozytywnych funkcji! Pamiętajmy, że dużo emocji przestrzega nas, informuje, bądź przygotowuje do wydarzeń życiowych i warto zaufać samemu sobie

Podam kilka przykładów.

Lęk może ochronić nas przed zagrożeniem, zdenerwowanie informuje otoczenie, że coś nam nie odpowiada. Intensywny smutek może być w rzeczywistości reakcją na trudne wydarzenia i być przejściowym, a nie stale towarzyszącym uczuciem. Nadmierne, teatralne albo ryzykowne zachowania mogą być wynikiem chęci zaprezentowania się wśród rówieśników, a nie wyrazem patologii.

ALE JAK SOBIE Z TYM RADZIĆ?

Nie chodzi o to, by negować, zaprzeczać niepokojącym sygnałom. Chodzi o zachowanie zdrowego dystansu i spokoju. Warto dać czas sobie i własnym uczuciom i akceptować emocje, często trudne, jednak wpisane w ludzkie życie.

Dobrze jest ufać sobie i pozwalać sobie na gorszy nastrój czy zdenerwowanie. Nie zawsze musisz być w doskonałej formie!

Jednak jeśli zachowanie Twoje lub Twoich bliskich utrzymuje się przez dłuższy czas i zaczyna Cię niepokoić istotne jest pamiętać o tym, że są osoby, które mogą okazać się wsparciem. To właśnie specjaliści są osobami z odpowiednią wiedzą i kompetencjami do stawiania diagnoz i ewentualnej pomocy. Dzięki temu może ocenić, co jest normą, a co pewnym odchyleniem i znaleźć najlepszy sposób do ewentualnej zmiany.

  • Hiro Takashi

    Bardzo mądry tekst, szczególnie w czasach indywidualizmu przeczącego zdrowemu rozsądkowi, kiedy to ludzie za pomocą „wujka Google” starają się zdiagnozować. Nawet specjaliści tego nie robią, ponieważ występuje coś takiego jak błąd atrybucji wynikający z efektu obserwatora. Samoobserwacja może doprowadzić do tego, że zaczniemy dostrzegać kompleks objawów, który może świadczyć o danej chorobie, ignorując inne. Poza tym to, co my uznamy za nienormalne, wcale takie być nie musi. Dostrzegając jednak pewne rzeczy z punktu zniekształceń poznawczych, możemy doprowadzić do powstania „samospełniającej się przepowiedni”. Na przykład może się tak stać, że zaczniemy zwracać uwagę na sytuacje, w których czuliśmy tylko skutek, co w dłuższej perspektywie czasu może spowodować u nas powstanie zaburzenia. Wtedy sami nakręcany chorobę krzywdząc się i doprowadzając do rozstroju zdrowia psychicznego. Warto na to zwracać uwagę.

    • Monika Kotlarek

      Bardzo dobrze ujęte. Dokładnie tak.

    • Anita Siudek

      Zdecydowanie się zgadzam. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam :)