13 powodów

Długo się zastanawiałam co (i czy cokolwiek) mogłabym i chciałabym napisać o serialu „13 powodów”. Trwało to do momentu, w którym nie przeczytałam wypowiedzi australijskiego psychologa i suicydologa. Jego perspektywa dość dobrze pokazuje co dobrego/złego może wnieść serial do naszego (i nastolatków) życia. Dlatego postanowiłam przybliżyć Wam tę wypowiedź.

Źródło zaczerpnęłam ze strony psych2go.net.

„13 powodów”, to zdecydowanie uzależniający serial, który jest dobrym przedstawieniem naszego pokolenia. Dobrze zrobiony artystycznie, prowokujący do myślenia i czasem szokujący. Jednakże, samobójstwo, to niezwykle skomplikowany i złożony temat, który został dość mocno zredukowany w serialu.

Z jednej strony tak, płyną z niego jakieś pozytywne i dobre lekcji, ale jest też wiele problemów, które mogą spowodować ryzyko utraty życia przez oglądających. Dyrektor Amerykańskiego Stowarzyszenia Suicydologicznego powiedział niedawno, że „dżin już uciekł z butelki, wszystko co możemy teraz zrobić, to zmniejszyć negatywne skutki tej ucieczki”. Dyskutując o samobójstwie, czy to w prawdziwym życiu, czy w sztuce, balansujemy na bardzo cienkiej krawędzi ryzyka. Jako osoba, która pracuje z osobami zagrożonymi samobójstwem, wierzę, że „13 powodów” są dużo bardziej ryzykowne dla młodych, niepewnych siebie, zagrożonych traumą osób, niż wnosi czegoś dobrego.

Poniżej znajdziecie punkty, które nieco wyjaśnią ten punkt widzenia. Łącznie z rozmowami z osobami, które w jakikolwiek sposób doświadczyły samobójstw (myśli, próby, ktoś bliski).

Z KIM SIĘ IDENTYFIKUJESZ

Sztuka polega na tym, że oglądający w jakiś sposób się z nią łączy, utożsamia z bohaterami, identyfikuje i angażuje. W „13 powodach” jesteśmy zmuszeni to wcielenia się w każdą z postaci (co dzieje się niemal automatycznie) i to naturalne, że niektóre z nich są nam bliższe. Jeśli identyfikujesz się z kolegami z klasy Hannah, możesz zacząć zwracać większą uwagę na swoich kolegów i przyjaciół (co jest akurat dobre), możesz mieć dobry wpływ na innych i siebie.

Jednak jeśli bardziej utożsamisz się z rodziną i poczujesz w sobie wręcz to bolesne pytanie „DLACZEGO”, z którym wiele osób, które straciły bliskich w samobójstwie są pozostawieni, mogą znów rozdrapać rany i czuć wielki ból po stracie. Jednak chyba najwięcej problemów przynosi utożsamienie się z główną bohaterką – Hannah.

Bez względu na etap, na którym się znajduje młody człowiek, każdy może zwiększać ryzyko samobójstwa: bycie nowym w szkole, przemoc fizyczna i psychiczna, napaść seksualna. Podążysz za Hannah ścieżką ku jej śmierci, która została ukazana, jako naturalna kolej rzeczy i coś nieuniknionego, podczas gdy było/jest wiele sposobów i okazji, by zmienić zakończenie. I tu serial zawodzi na całej linii, bo nie daje widzom modelowych alternatyw dla takiego zachowania.

GDZIE JEST MÓZG?

„13 powodów” oferuje bardzo niewiele edukacji i wglądu w psychologiczne i społeczne perspektywy samobójstw. W spokojnym/zdrowym mózgu, możesz myśleć, że serial miał sporo do zaoferowania, ale ci, którzy mają np. myśli samobójcze, ich umysł może ich poprowadzić na manowce.

3 największe zmienne w przypadku samobójstw, to generalnie rzecz ujmując: impulsywność, poczucie beznadziei, niemożność czy nieumiejętność rozwiązywania trudnych problemów. Te zmienne mogą być chwilowymi impulsami lub określać daną osobę. W mózgu nastolatka impulsywność jest zupełnie naturalna, ponieważ ich mózg rośnie i rozwija poszczególne części do wieku około 25 lat. Dla młodych osób w chwili kryzysu, serial ten może pokazać opcję ostatecznego „rozwiązania” wielu problemów, gdy stracili już nadzieję, a kora czołowa nie zareaguje odpowiednio szybko, by nauczyć się działać bez impulsywności.

PODSTAWOWE ZASADY

„13 powodów” łamie podstawową zasadę w suicydologii – pokazuje samobójstwo jako sensowne (nawet jeśli ekstremalne) rozwiązanie problemów. Nastolatkowie, którzy mają za sobą próby (skuteczne lub nie) są bardziej na nie narażeni niż dzieci i dorośli. W rzeczywistości, około 90% nastolatków, którzy zmarli z powodu samobójstwa, borykali się z jakimś problemem natury psychiatrycznej. Serial natomiast, pokazuje, że samobójstwo to sensowne wyjście z problemów, których tak naprawdę doświadczać może każdy z nas.

„13 powodów” wysyła wiadomość do ludzi, że jest coś tragicznie poetyckiego w samobójstwie. Szczególnie jeśli szukasz uznania i uwagi. Serial gloryfikuje samobójstwo, pokazując je, jako drogę do tego, by być zapamiętanym i cenionym. Jak Hannah. Jeśli w życiu nikt nie chce usłyszeć Twojego krzyku – śmierć wyśle mocną wiadomość.

Zaraźliwość, samobójstwa naśladowcze, to wielki problem w populacji nastolatków. Gdy młody człowiek myśli o samobójstwie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że spróbuje je popełnić naśladując coś, o czym czytał/widział/usłyszał. Nigdzie w „13 powodach” nie pada zdanie, że SAMOBÓJSTWO NIE JEST ROZWIĄZANIEM DO NAŚLADOWANIA.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ?

„13 powodów” nie daje pola do dyskusji o znaczeniu odebrania sobie życia przez Hannah, ale dodatkowo bardzo graficznie opisuje wszystko, co dzieje się dookoła. I tak, jasne, twórcy zakładają, że serial ma szokować i sprawić, że ludzie nie będą popełniać samobójstw. W rzeczywistości to nigdy nie działa. Serial nie pozostawia zbyt wiele miejsca na przemyślenie czy w ogóle to robić.

WYZWALACZE

Serial wspomina o kilku wyzwalaczach. Nie tylko wyzwalaczach samobójstwa, ale też napaści seksualnej, używania narkotyków czy przemocy psychicznej i fizycznej. Wielu z nich (jeśli nie wszystkich) można byłoby uniknąć, gdyby je skrytykować i naznaczyć. Ale dodatkowo, jeśli ktoś cierpi na PTSD (zespół stresu pourazowego), serial może przywołać negatywne wspomnienia i sprawić, że dana osoba „przeżyje” swoje doświadczenie po raz kolejny.

Jeśli jesteś zdrowym psychicznie dorosłym, obejrzenie serialu sprawia, że zostałeś wystawiony na około 13 godzin materiału i możesz „łyknąć” serial w dwa wieczory, jeśli masz problem z kompulsywnym oglądaniem seriali. Ale do rzeczy. Jesteś wystawiony na tematy mocno przytłaczające emocjonalnie i psychologicznie, na które generalna populacja nie jest gotowa. Wielu dorosłych zgłosiło problemy z negatywnymi myślami i wpływem „13 powodów” na ich funkcjonowanie, o czym chcieli porozmawiać z psychologiem.

POSZUKIWANIE POMOCY

„13 powodów” nie pokazuje tego, co ludzie mogą zrobić, by zapobiec samobójczej śmierci. Nie ma (poza psychologiem szkolnym) innych sposobów na to, by coś zrobić, by pomóc sobie i innym, by pokazać, że są rozwiązania problemów i że ktoś chce i może pomóc. Ale czego oczekiwać, jeśli żadnych informacji prewencyjnych nie ma w zasadzie nigdzie i trafiasz na nie dopiero, gdy przekopujesz internet?

ZAPYTAJ

Jeśli można cały ten negatywny komentarz przekształcić w lekcję, to warto zadawać ważne i bolesne pytania. Czy doświadczasz myśli samobójczych? Czy dzieje się coś złego? Dbasz o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne? To nie zachęci nikogo do popełnienia samobójstwa, ale pozwoli trochę zrzucić z siebie, tego psychicznego ciężaru, bólu i da możliwość spojrzenia dookoła siebie i poszukania pomocy.

Wiele osób może się identyfikować z Hannah i może się okazać, że pomoc szkolnego psychologa to zbyt mało. Dlatego przyjmij tę lekcję i zapytaj rodzinę i przyjaciół: CZY WSZYSTKO U CIEBIE OK? JESTEM TU DLA CIEBIE. POROZMAWIAJ ZE MNĄ. I niech to się dzieje codziennie, nie od wielkiego dzwonu. Niech takie rozmowy wejdą Ci w krew i staną się zupełną normalnością i codziennością.

Podsumowując. Zabrakło mi jakiejś większej odpowiedzialności za to, co dzieje się na ekranie. Na szczęście Netflix zapowiedział, że dadzą więcej ostrzeżeń (jak to, że w którymś odcinku pojawi się scena gwałtu). Co ważne, jeśli zdecydujemy się jednak pokazać serial młodzieży – pomoc rodzica lub dorosłego specjalisty może być niezbędna do tego, by to przepracować i zrozumieć.

Z serialu można też wyciągnąć kilka dobrych rzeczy. Po 1. pokazuje problem samobójstw i tego, w jaki sposób może do niego dojść. Po 2. daje pole do rozmów z dziećmi i młodzieżą o tym, czy np. ich przyjaciel/koleżanka/bliski oglądał serial i czy może mieć podobne problemy, co uczy większej wrażliwości na bliźniego. Po 3. jest to dobry temat otwierający niejako rozmowę z samym dzieckiem i jego ewentualnych problemach.

A Wy oglądaliście „13 powodów”? Co sądzicie o tym serialu?

Pamiętaj, że możesz szukać pomocy w wielu miejscach. Jeśli borykasz się z myślami samobójczymi Ty lub ktoś Ci bliski – zajrzyj tutaj: http://samobojstwo.pl/

  • PsychoTea

    Szczerze powiedziawszy pierwsze o czym pomyślałam po obejrzeniu tego serialu to efekt Wertera i myślę, że na pewno nie jest on dla każdego i tak jak powyżej koszty mogą przeważyć zyski ~

  • Thrish Wesley

    Przede wszystkim trzeba pamiętać, że to jest na kanwie książki z 2007. Pamiętam tę książkę z podstawówki jeszcze. I jak zawsze warto mieć na uwadze, że to nie ma zachęcać do samobójstw a pokazać, że zachowanie (tu Hannah) wśród naszych znajomych często olewamy, nie reagując na czas.

  • Kinia

    Nie oglądałam, ale koleżanka poleciła mi go jakiś czas temu, a Pani teraz przypomniała, bo w natłoku codziennych spraw zapomniałam. Czytając recenzje serial wydaje być się dość mocny, ale wydaje mi się, że również potrzebny. Choć mam lekki strach przed oglądaniem, ze względu na ciężkie przeżycia psychiczne ostatnich dwóch lat, to spróbuję.