Kocham Cię, Mamo

Mama to taka magiczna istota, która mimo że niewidoczna, zawsze stoi przy nas blisko, byśmy mogli wesprzeć się na jej ramieniu. To ona przez pierwsze miesiące nosiła nas pod sercem, potem w bólach wydała na świat, a przez kolejne dni, tygodnie i miesiące nosiła na rękach, gdy mieliśmy kolki, gdy rosły nam zęby i myła nas, gdy obsikaliśmy dwudziestą pieluchę tego dnia.


To mama miała łzy w oczach, gdy pierwszy raz odprowadzała nas do przedszkola, a my w krzykach i z piskiem na ustach najpierw nie chcieliśmy iść „z tą panią”, a potem wręcz przeciwnie, nie chcieliśmy wracać do domu, bo „takie fajne zabawki są i dzieci i pani”.


To mama pakowała pierwszy raz nasz plecak do szkoły. Pomagała wybierać kolorowe zeszyty, uzupełniać piórnik i prać nam kapcie. To mama była tą, która podpisywała uwagi w dzienniczku i cieszyła się z kolejnej piątki z geografii.


To mama stawała w naszej obronie, gdy ktoś nas niesłusznie oskarżył, że na szkolnej stołówce oblaliśmy go rosołem (był okropny) i to mama była gotowa, niczym lwica, wybronić nas nawet przed całą hordą rozwścieczonych dzieciaków na podwórku, bo zepsuliśmy im zamek w piaskownicy.


Mama to bohaterka. Taka cicha, bo nigdy nie chce nagród, dyplomów i korony na głowie, chociaż niewątpliwie taka jej się należy.


Mama jest domem. Tworzy go wokół siebie spajając wszystkie niepokorne dusze przy jednym stole.


Mama jest aniołem, który siedzi nam na ramieniu i daje podpowiedzi, co najlepiej zrobić w takiej, a nie innej sytuacji.


Dobijam trzydziestki, a moja mama zawsze doskonale wie, kiedy mam zły humor, kiedy mi smutno, a kiedy coś mnie cieszy i fascynuje. Zna mnie na wylot. Na przestrzał. Zna każdy pieprzyk, każdy włosek na moim ciele, każdą fałdkę, a teraz także każde pierwsze zmarszczki, które się pojawiają wokół oczu.


Mama to taka istota, do której możemy zadzwonić w środku nocy tylko po to, by jej powiedzieć, że Ją kochamy. I pamiętamy o Jej Święcie 26 maja.


Mama to taka istota, której już na zawsze pozostaniesz częścią. Kopałeś ją w pęcherz i musiała biec do łazienki, wymiotowała, ale kochała od samego początku i kocha nadal.


I nie ma znaczenia, czy mama jest blisko czy daleko. Czy jest młoda fizycznie czy duchem. Czy ma jeszcze na głowie Twoje rodzeństwo czy nie. To Twoja mama nauczyła Cię pewności siebie, podnoszenia się po upadku i tego, by chwytać każdy dzień za nogi. By korzystać z nadarzających się okazji i nie bać się podejść do tego przystojniaka, czy uroczej brunetki, bo jesteśmy warci wszystkiego, co najlepsze na tym świecie.


I nawet jeśli czasem się kłócimy-to przecież obie wiemy, że nasza więź jest nierozerwalna, niezmienna i olbrzymia.


Pamiętajcie o swoich mamach w dniu Ich święta. Nie wysyłajcie smsa. Jeśli macie możliwość, to kupcie kwiatka, szarlotkę i pojedźcie do Tej Jedynej. Posiedźcie nawet pół godziny. Obejrzyjcie Klan czy M jak Miłość. Spędźcie z nimi czas.


Jeśli mieszkacie daleko, to zadzwońcie. Złóżcie życzenia, a przy najbliższej okazji, po prostu ją mocno przytulcie.


Mama jest tylko jedna.


Od siebie samej, wszystkim obecnym i przyszłym cudownym Mamom składam najcudowniejsze życzenia, przede wszystkim dużo cierpliwości do nas, dzieciaków. I zdrowia, bo tylko zdrowie pozwoli Wam być z nami jak najdłużej.


Buziaki :*

mama