O niezwykłej mocy adwentowych postanowień

Wielu z nas ma w swoim życiu obszary czy sfery, nad którymi chciałby popracować i coś zmienić. Są również osoby, które nie noszą się z żadnymi celami czy postanowieniami, bądź nie zastanawiają się nad tym zbyt często. To normalne – pomimo wielu podobieństw między ludźmi, istnieje multum różnic, co sprawia, że ludzka natura jest tak ciekawa i inspirująca. Czas, jakim jest Adwent, może być okresem zmian szczególnie dla osób wierzących, ale i dla tych, którzy nie wierzą. To dobra okazja do znalezienia chwili na refleksję nad własnym życiem, jego jakością i dostrzeżenia w sobie sfery funkcjonowania, którą mógłby poprawić lub ulepszyć i każdy ją ma.

Niektórzy uważają, że „chcieć to móc”, że nie potrzeba im jakiegokolwiek rychłego bodźca, który sprawi, że podejmą walkę ku realizacji planów czy założeń. Twierdzą, że mogą zacząć pracę nad sobą i swoimi celami w dowolnym momencie, a motywowanie się nadchodzącym Nowym Rokiem czy świętami nie jest im do niczego potrzebne. Innym z kolei to sprzyja, bądź potrzebują, swego rodzaju stymulacji, być może szczególnego czasu w roku, czy w ogóle swoim życiu, by rozpocząć działanie. Takim czasem może być Nowy Rok, okres Wielkiego Postu lub Nowego Roku Szkolnego, jak i zbliżający się Adwent. Warto wówczas dobrze go wykorzystać.

Postanowienia, które podejmujemy nie muszą być nad wyraz oryginalne czy wymyślne. Chodzi o to, aby z jednej strony były realistyczne, możliwe do osiągnięcia, a z drugiej stanowiły wyzwanie, punkt do pracy nad sobą, swoją wytrwałością i cierpliwością. Mogą przybrać postać wyrzeczenia się robienia czegoś (np. zbyt częstego oglądania telewizji) lub dążenia (np. uprawiania więcej aktywności fizycznej).

Do pomocy w sformułowaniu takiego celu czy też postanowienia może nam posłużyć model SMART. Jest to pewna technika mówiąca o tym, jak stawiać sobie cel, tak by możliwie zbliżyć się do jego osiągnięcia. Dzięki niej nasze dążenie staje się swego rodzaju planem, a nie abstrakcją i do jego zrealizowania brakuje wyłącznie naszego działania (i odrobiny pomyślności). O modelu SMART, była mowa w jednym z wcześniejszych artykułów dotyczących motywacji – TU.

Dobrze, by potraktować czas postanowień, jako etap dotyczący zmian w nas samych, przemyśleń na temat tego, co warto i chcielibyśmy zmienić. Czy to w jaki sposób żyjemy, co robimy, jakie są nasze relacje z innymi w pełni nam odpowiada czy nie. Te przemyślenia to podwaliny nadchodzących zmian.
 


Praca nad sobą w okresie Adwentu ma swoją miarę w intencji, wytrwałości i gotowości do przezwyciężania schematów funkcjonowania, które nie są dla nas korzystne lub nam przeszkadzają. Na przykład, jeśli uważamy, że jemy za dużo słodyczy lub pijemy za dużo kawy – ustalmy, że grudzień to czas, w którym z tego rezygnujemy na korzyść większej ilości owoców i herbaty dobrej marki. Jeśli za rzadko dzwonisz do dalekich krewnych lub z życzliwością uśmiechasz się do bliskich – właśnie teraz zacznij to zmieniać. Każda próba pracy nad sobą jest sukcesem i milowym krokiem ku lepszemu, nawet jeśli na początku nie jest łatwo.

Zbliżający się Adwent może być dobrą okazją do tego, by udoskonalić się, zmierzyć ze swoimi przyzwyczajeniami czy złymi nawykami. Pomoże nam w lepszym poznaniu samego siebie i w odkryciu własnych słabości, nad którymi warto się pochylić. Może to być także pierwszy krok do zmian w wielu innych sferach życia poza aktualnie przepracowywaną. Mowa w tym miejscu o sferach, które uważamy za ważne, ale do tej pory nie mieliśmy odwagi lub siły, by stawić im czoła. Zachęcam Was, Drodzy Czytelnicy, do postawienia tego pierwszego kroku, bo każda droga właśnie w nim ma swój początek.