• Matka Jolka

    Sukces to wspiąć się na szczyt własnych możliwości … tych szczytów może być wiele, gdyż funkcjonujemy w różnych życiowych płaszczyznach płaszczyznach … spełniamy się w różnych rolach

  • Poison.

    Podnosić się po upadkach, nie poddawać się i osiągać w życiu to o czym się marzy i co daje Ci szczęście.

  • Sukces to stan kiedy człowiek czuje, że osiągnął wszystko co zamierzał i ten stan sprawia mu radość wewnętrzną jak i zewnętrzną, w gruncie rzeczy sukces to wcale nie taka prosta sprawa.

  • A może ktoś mi powie dlaczego warto to definiować?

    • Monika

      Warto tylko jeśli sukces to coś, na czym nam zależy. Ale definiować dla siebie. Co to konkretnie dla nas oznacza, by wiedzieć, czy już tam dotarliśmy.

      • Nie widzę najmniejszego powodu aby definiować cokolwiek, każda definicja to jakieś ramy. Po co ramy? Nie lepiej wyjść poza schemat? Jeśli do tego dołożyć fakt, że sukces to chyba kiepska wartość to potrzeba definiowania znika całkowicie. Wolność, zrozumienie, szczęście. Te wartości powinny kreować człowieka. Nawet jeśli te składowe to właśnie sukces (chociaż wydaje mi się to naciągane) to wcale nie chce tam docierać. Cel? Czy droga nie powinna być ważniejsza?

        • Monika

          Może i powinna. Dlatego każde powinien patrzec przez swój własny pryzmat. Dla niektórych droga, dla innych – cel.