• wiola

    Myślę, że często nie dostrzegamy najważniejszego -tego, że zostaliśmy obdarowani uśmiechem najbliższych, że jesteśmy ważni, potrzebni, a nawet kochani. Nie dostrzegamy małych aktów dobroci, że ktoś nam ustąpił miejsca w autobusie, ktoś nas przepuścił na drodze czy pomógł pozbierać rozsypane jabłka, bo to przecież takie oczywiste. Nie widzimy też tak ważnych i pięknych drobiazgów jak pierwsze pąki wiosną na drzewach, tego,że nasze dziecko umie już założyć skarpetki, czy też wdzięczność w oczach czworonoga, że poświęciliśmy mu czas na wspólną zabawę. To małe ulotne chwile, ale jakże radosne…