Samoocena – podejście drugie

Nie mogę. Nie potrafię. Za słabo znam angielski. Jestem za gruba. Za chuda. Zbyt brzydka. Nie dam rady tego zrobić. Przecież nie zapytam szefa o podwyżkę. Nie zagadam do tej fajnej dziewczyny, bo mnie wyśmieje. I tak dalej… I tak dalej…

Znasz to? W pewnych momentach swojego życia, każdy z nas mówił (lub nadal to robi) sobie takie rzeczy. Że jesteśmy niewystarczająco dobrzy/fajni/mądrzy w czymśtam. Nasza samoocena leci na łeb na szyję. I ciężko ją podnieść z gruzów.

Ale to, że jest to trudne, nie znaczy wcale, że nie możliwe. Pierwsze 10 wskazówek, jak podnieść swoją samoocenę, dostaliście już jakiś czas temu i znajdziecie w kategorii ‚Samoocena’ na stronie głównej bloga. Dziś dam Wam kolejne 5 porad, które będziecie mogli wprowadzić w życie. A na pewno warto spróbować.

Zaczynamy.

  1. Myśl o sobie pozytywnie. Zdaję sobie sprawę, że może to być bardzo trudne, ale musisz odrzucić wszelkie negatywne myśli i ograniczenia. Należy zastąpić je czymś pozytywnym. Myśl o sobie dobrze. Dlaczego? Pozytywne myślenie na swój temat podnosi poziom endorfin – hormonów szczęścia, co powoduje, że jesteś ożywiony, optymistycznie patrzysz na świat i masz dużo energii do działania. Dodatkowo jeszcze bardziej zaczynasz wierzyć we własne możliwości. Pozytywne myślenie na swój temat samo się napędza :)
  2. Lustrzane odbicie. Stań przed lustrem. Wyprostuj plecy. Ubierz się schludnie. Lekki uśmiech. Czy tak wygląda osoba pewna siebie? Tak! I tak masz na siebie codziennie patrzeć w lustrze. Jako kogoś, kto może zdobywać, to czego chce, kto spełni swoje marzenia, kto wie czego chce i może wszystko. Po 4 tygodniach regularnych ćwiczeń (rano lub wieczorem) zobaczysz i poczujesz zmiany. Gwarantuję.
  3. Powrót do przeszłości. Przywołaj z pamięci sytuacje, w których nie wierzyłeś w siebie, Drogi Czytelniku, a w których Ci się coś udało osiągnąć. Odtwórz emocje, które wtedy Ci towarzyszyły, wszystkie pozytywne uczucia. Przypomnij sobie postawę, głos, ubiór, gesty, uśmiech, słowa. Wczuj się w tę sytuację na nowo.
  4. Nowe role w wyobraźni. Pomyśl o sytuacji, z która będziesz musiał zmierzyć się w niedalekiej przyszłości. Każdego dnia przed snem wyobrażaj sobie swój sukces. Mów sobie, że się uda, wyobrażaj sobie, jak pełny pewności siebie zmagasz się z trudnościami i wygrywasz, osiągasz sukces.
  5. Zmień słownik. Usuń ze swojego słownika takie wyrażenia jak: NIE MOGĘ, NIE DAM RADY, NIE UDA MI SIĘ itp. Zostałeś nimi zarażony już w dzieciństwie. Odrzuć to i nigdy nikomu nie daj sobie wmówić, że czegoś nie dasz rady zrobić.

A teraz zapraszam Cię do obejrzenia fragmentu filmu „W pogoni za szczęściem”. Idealnie obrazuje to, o czym pisałam wyżej. POLECAM!