Blog dla chcących więcej

Depresja ZABURZENIA

Czego ABSOLUTNIE nie mówić osobie z depresją?

9 września 2015

Dzisiaj będzie krótko, zwięźle i na temat. I trochę dla przypomnienia. Po co? Ponieważ na naszej drodze w każdej chwili może stanąć osoba, która choruje na depresję lub ma epizody depresyjne związane z innymi zaburzeniami jak np. choroba afektywna dwubiegunowa. I właśnie dlatego warto wiedzieć, jakie słowa, wypowiadane do takiej osoby, mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku. A w zasadzie to samą szkodę. Dlatego dzisiaj tak: ku pamięci – słowa, która brzmią, jakby miały pomóc, ale robią coś wręcz przeciwnego.

1907891_762950433787350_8121344701475842366_n

Aby być jak najbardziej pomocnym osobie z epizodem depresyjnym, UNIKAJ tych 4 komentarzy.

  1. Czemu po prostu nie zrobisz czegoś, by to minęło? Takie zdanie może jeszcze bardziej wzmóc poczucie beznadziei u chorego. Zapewniam, że niczego bardziej on nie pragnie, niż tego, by to wreszcie minęło. Po prostu nie mogą tego zrobić. To nie jest coś na pstryknięcie palcami. Wielokrotnie depresję leczy się latami.
  2. Dlaczego po prostu nie możesz być szczęśliwy? Depresja sprawia, że umysł koncentruje się na smutku, beznadziei, poczuciu bezsensu, braku nadziei. Niektóre formy terapii mogą dać wsparcie i pomóc wyjść z błędnych kół myślowych. Nie da się “po prostu” być szczęśliwym. To praca. Połączona z przyjmowaniem leków.
  3. Trzymaj się z daleka od terapii i leków. Wiele badań naukowych wskazuje, że jedynie leki przeciwdepresyjne (przeciwlękowe, na CHAD, itp.) i psychoterapia są w stanie pomóc w leczeniu depresji. Nieleczona może, w skrajnych przypadkach, zakończyć się samobójstwem. Wsparcie medyczne i psychologiczne jest nieodzowne.
  4. Na pewno nie jest z Tobą tak źle. Jasne, w porównaniu do dzieci umierających z głodu w strefie wojny, na pewno tak. Ale nie w tym rzecz. Depresja to stan wewnętrzny, subiektywny i przerażający. I nie zważa na toczące się wojny.

IMG_5581

Z racji tego, że na co dzień mam doświadczenia z osobami chorymi na depresję, doskonale rozumiem lęk, konsternację i wyzwania jakie choroba stawia przed zdrowymi, zwłaszcza bliskimi. Wiem, że czasem pierwsze, co się ciśnie na usta, gdy dopada nas frustracja jest: “Weź się wreszcie w garść”, bo cholernie trudno jest zrozumieć (jeśli tego nie doświadczyliśmy), że ktoś może po prostu nie być w stanie nawet się umyć i ubrać, a co dopiero “wziąć w garść” i zrobić coś więcej.

Powodzenia. Wspieranie jest trudne. Ale warte swojej ceny.


    Psycholog. Absolwentka Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Fascynuje mnie człowiek i nauka. Prywatnie uwielbiam podróże, merytoryczne dyskusje do rana i inspirujące książki (zwłaszcza reportaże i pozycje naukowe). Mieszkam w Sydney i podglądam życie Australijczyków. Opowiesz mi coś o sobie?


    poprzedni artykuł

    Czasem czuję się niekochana

    następny artykuł

    Jak być pewnym siebie?

    q