Motywacja – jak wytrwać w dążeniu do celu

Każdy człowiek w różnych okresach swojego życia podejmuje się pewnych zadań, celów bądź postanawia zmianę. Wobec współczesnych możliwości nie brak pomysłów na stawianie sobie kolejnych wyzwań, ale bywa też tak, że ciężko o motywację w drodze do ich realizacji. To, czy ktoś wytrwa w postanowieniu zależy od wielu czynników – od cech danego człowieka i tego czy do tej pory udawało mu się osiąganie pewnych celów, ale również od tego czy podejmuje pewne działania, by zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu. Warto pamiętać o samoocenie, która wpływa na to, czy wierzymy, że jesteśmy w stanie coś zrobić. Istotną rolę odgrywa też otoczenie, które nas wspiera, bądź nie.

A więc co zrobić, by wytrwać?

– Pamiętaj o tym, co się udało. Niezwykle ważne jest to, aby przypominać sobie rzeczy, sprawy, które w naszym życiu doprowadziliśmy do pomyślnego skutku. Dzięki temu łatwiej będzie nam sobie wyobrazić to, że i tym razem jest to możliwe. Jednocześnie umocni nas to w przekonaniu, że warto działać dalej! Szanuj również swoje prawo do tego, by się mylić, popełniać błędy i odnosić porażki. Taka równowaga i akceptacja jest jednym z elementów dobrego samopoczucia.

– Pozytywne nastawienie. To jedna ze składowych sukcesu. Pomyśl o tym w kategoriach przygody, ciekawego doświadczenia. Jeśli potrzebujesz, skorzystaj z afirmacji, czyli pozytywnych sentencji adresowanych do siebie samego.

– Ciesz się! Postaraj się znaleźć sposób na to, aby czerpać zadowolenie i satysfakcję już podczas samej aktywności, drogi do realizacji celu. Jeśli dostrzeżesz jej zalety i walory, nie będziesz chciał przestać. Zaczniesz koncentrować się na samej czynności, co sprawi, że nie będziesz niecierpliwie wypatrywał końca i dłużej wytrwasz.

– Nagradzaj się. Zauważ nawet niewielkie postępy i osiągnięcia. To ważne, aby doceniać swoją pracę. Jeśli Twój cel jest długofalowy, podziel go na kilka mniejsze, a po każdym etapie zrób sobie przyjemność. (Pamiętasz? Pisałam o tym we wcześniejszym artykule z cyklu „pociągowych”)

– Twoi sprzymierzeńcy. Dobrą metodą, by cierpliwie dążyć do realizacji czegoś jest również znalezienie sobie grupy wsparcia. Biegasz? Znajdź towarzystwo i wspólnie sobie kibicujcie. W Internecie nie brakuje teraz tego rodzaju grup, wystarczy się rozejrzeć.. A jak to mówią – grupa jest siłą!

– Tyle wszędzie pokus. Nie znam osoby, która by ich nie miała! Nie obawiaj się, nie jesteś wyjątkiem. W ostatnim poście wspominałam o tym, jak dobrze jest, by planując swoje wyzwanie uwzględnić również tzw. środki zaradcze, czyli sposoby na to, by odepchnąć od siebie złe myśli. Powołując się na nie w chwili słabości będziesz miał gotowe rozwiązanie chwilowego kryzysu. Warto też przypomnieć sobie dlaczego w ogóle podjąłeś decyzję o realizacji celu i o tym, jakie korzyści wiążą się z tym, że dziś nie ulegniesz.

– Nadal to Ty rozdajesz karty! Zawsze masz wybór. To Ty podjąłeś/podjęłaś decyzję o tej „walce”. Jeżeli chcesz, możesz dążyć, jeżeli nie – możesz zrezygnować. Taka swoboda i świadomość tego, że decyzja zależy wyłącznie od nas może zmniejszyć opór, frustrację i niechęć wobec dalszego trwania w działaniu. W końcu im bardziej owoc jest zakazany, tym lepiej smakuje. Daj sobie czasami wolną rękę.

Pamiętaj, każde podjęte przez Ciebie działanie, nawet to najmniejsze, przybliża Cię do realizacji swojego upragnionego celu. W ten prosty ( ale nie łatwy.. ) sposób możesz realnie zwiększyć prawdopodobieństwo powodzenia! A cytując pisarkę Edith Wharton..

„Nie ma drogi na skróty do miejsc, do których dojść warto”