Nie daj się wypalić

Dzisiaj odrobinę o niezwykle ważnym problemie jakim jest wypalenie zawodowe. Często, niestety, nie jest ono w porę wyłapywane, wypaleni zawodowo są posądzani o lenistwo lub niezaangażowanie w swoją pracę. A wypalenie jest poważnym problemem, któremu można zapobiec.

Najpierw trochę teorii.

Wypalenie zawodowe (in. syndrom wypalenia zawodowego, syndrom Burnout) – występuje, gdy praca przestaje dawać satysfakcję, pracownik przestaje się rozwijać zawodowo, czuje się przepracowany i niezadowolony z wykonywanego zajęcia, które niegdyś sprawiało mu przyjemność.
Jest to wynik stresu występującego na skutek przepracowania. Występuje najczęściej w zawodach wymagających intensywnych kontaktów z ludźmi, wśród psychologów, pedagogów, lekarzy, nauczycieli, pielęgniarek i innych. Osoby, które doznają syndromu wypalenia zawodowego, mogły być przedtem pracoholikami.

A więc, jeśli czujesz się wyczerpany, coraz trudniej zmusić Ci się do porannego wstawania do pracy, jesteś rozdrażniony i zły, masz poczucie, że Twój dzień w pracy jest tylko harówką lub czekaniem na koniec dnia i często narzekasz, to istnieje spora szansa, że jesteś wypalony zawodowo.
Są różne fazy wypalenia zawodowego i w zależności od tego, w której z nich się znajdujesz, twoją karierę można jeszcze uratować lub warto będzie się zastanowić nad zmianą pracy.

Jak zatem przebiega wypalenie zawodowe? Poznaj objawy i zobacz jak sobie z nimi radzić.

1. Faza wypalenia fizycznego i emocjonalnego. Na tym etapie wypalenie zawodowe objawia się głównie poprzez zmęczenie. Pojawiają się różnego rodzaju bóle (głowy, kręgosłupa, mięśni), bezsenność lub nadmierna senność, obniżenie nastroju, drażliwość. Osoba w tej fazie po pracy nie ma już siły i energii na nic innego.
Wykonywanie zawodu przestaje sprawiać radość, staje się obciążeniem. Piątki stają się bardziej radosne, poniedziałki dobijają. Zmniejsza się również wydajność – mimo tego, że ma poczucie iż wkłada więcej energii i wysiłku w pracę, to zadania wykonywane są gorzej.
Co najistotniejsze, w tej fazie wypalenia, które nie jest jeszcze zbyt mocne, pomaga dłuższy urlop (średnio około 3 tygodni) i odcięcie się od firmowych spraw. Po powrocie z takiego urlopu dobrze zaangażować się w nowy, ciekawy projekt i nadać nowy cel swojej pracy.

2. Faza wątpliwości i wstydu. Jeśli nie pozwolimy sobie na odpoczynek, zaczyna się kolejny etap wypalenia. Poprzednie objawy pozostają, ale pojawiają się kolejne obciążenia polegające na spadku zaangażowania w wykonywane działania poprzez:

  • separowanie pracy i życia osobistego – polega na poczuciu, że praca nadmiernie wpływa na życie. W efekcie osoba wypalająca się próbuje podjąć działania zmierzające do odzyskania kontroli nad swoim życiem.
  • wycofywanie się – polega na próbach zmniejszenia obciążenia pracą poprzez przedłużanie przerw, spóźnianie się (może nie być celowe – po prostu pracownikowi coraz trudniej zdążyć na czas), wychodzenie z pracy równo z godziną jej zakończenia (szczególnie widoczne u ludzi, którzy wcześniej zostawali bez problemu po godzinach).
  • racjonalizacja – próby intelektualnego przeanalizowania powodów gorszego samopoczucia i znalezienia przyczyn zewnętrznych (np. nowy szef czy nowe obowiązki) W tej fazie pojawiają się wątpliwości co do sensu dalszej pracy czy przebywania w danej firmie. Jednocześnie pracownik ma poczucie, że gorzej wykonuje swoje obowiązki i przestaje sobie z nimi radzić. To wywołuje poczucie winy, wstyd i wątpliwości czy nadaje się do tej organizacji i pracy, którą wykonuje.

W tej fazie wypalenia nadal może pomóc nam dłuższy urlop bądź zmiana stanowiska wewnątrz organizacji i nowe zadania. Warto zakomunikować swój stan managerowi – zmiana obowiązków i zmniejszenie psychicznego obciążenia pozwoli na uratowanie pracownika.

3. Faza cynizmu. Jeśli stan się pogłębia dochodzimy do fazy cynizmu. Jej objawy to dehumanizacja otoczenia w pracy (wszyscy koledzy wydają nam się beznadziejni i głupi, a najbardziej oczywiście szef). Pracownik zaczyna oddalać się od reszty zespołu, izolować. Zaczyna stale narzekać i widzi same negatywne elementy sytuacji. Może też stać się podejrzliwy wobec innych. Staje się trudny we współpracy.
Ze względu na to, iż taka postawa rzutuje na sposób wykonywania obowiązków i relacje w zespole, pracownik taki często zaczyna być „na cenzurowanym” – szef może próbować z nim rozmawiać, dyscyplinować, motywować. W efekcie wzmaga się poczucie zagrożenia u pracownika i przekonanie o tym, że „wszyscy się czepiają” a „firma jest beznadziejna”. Dwie najczęstsze reakcje na etapie cynizmu to:

  • wycofanie z kontaktów w środowisku pracy (współpracownicy zastanawiają się wtedy „co się stało z X, kiedyś był taki zaangażowany, chętnie chodził na imprezy, angażował się w projekty”).
  • agresja (koledzy myślą wtedy „coś mu się stało, nie da się już z nim współpracować. Tylko narzeka i się wścieka”).

Wraz z tymi reakcjami emocjonalnymi nasilają się też objawy fizyczne – podwyższone ciśnienie, bóle głowy, bezsenność. Długi czas trwania fazy cynizmu może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych i chorób układu krążenia.
Ta faza powoduje trwałe zmiany w motywacji i systemie wartości pracownika. Najczęściej nie ma tu możliwości powrotu do zaangażowania w pracę nawet mimo dłuższego urlopu. Osoby takie często same rezygnują z pracy bądź – ze względu na swoje zachowanie – są zwalniane.

4. Faza poddania się. To ostatnia faza wypalenia zawodowego. Na tyle niebezpieczna, że praktycznie niemożliwa do pokonania w obecnej pracy. Charakteryzuje się poczuciem braku celu w pracy, beznadziei, porażki. Świadomość osoby wypalonej zamyka się w tej sytuacji na wszelkie przejawy pozytywnych elementów w pracy. Jednocześnie osoba ta jest na tyle zmęczona, sfrustrowana i przekonana o tym, że jej kompetencje są niskie, że boi się odejść z pracy. Charakterystyczne jest tutaj myślenie o swojej karierze i pracy jako o sytuacji bez wyjścia – zostać w pracy i pracować z przyjemnością wydaje się niemożliwe. Osoba wypalona ma obawę, że nie znajdzie pracy, wszędzie będzie równie beznadziejnie, że nie ma siły na budowanie i rozwój kariery.
Ten etap wypalenia jest groźny dla całego stanu psychofizycznego jednostki i może owocować głębszą nerwicą lub stanami depresyjnymi, które będą wymagać pomocy terapeuty. W zasadzie konieczna jest zmiana pracy a często również także obszaru aktywności zawodowej.

  • Diesel

    Istnieje też podobne zjawisko wśród studentów. Kolejne tygodnie uczenia się na pamięć czegoś, co nie jest ani przydatne, ani zrozumiałe, a na dodatek jest się z tego co tydzień rozliczanym, potrafi nawet odebrać chęć imprezowania. Żeby tylko nie oglądać twarzy, które tak bardzo kojarzą się z uczelnią. Potwierdzone info.