“Prawy umysł” – Jonathan Haidt – recenzja

Opowiem Ci historyjkę. Po jej przeczytaniu przerwij na chwilę lekturę tego tekstu i zastanów się, czy jej bohaterowie zrobili coś MORALNIE NAGANNEGO.

“Pies należący do pewnej rodziny zginął pod kołami samochodu przed jej domem. Jego właściciele słyszeli, że psie mięso jest bardzo smaczne, więc pokroili ciało swojego pupila, upiekli je i zjedli na kolację. Nikt inny tego nie widział”

Stop. I jak? Moralne zachowanie? Niemoralne?

To teraz będzie nieco trudniej. Zadanie to samo. Historyjka nieco inna.

“Pewien mężczyzna co tydzień kupuje w supermarkecie kurczaka. Zanim jednak włoży go do piekarnika, odbywa z nim stosunek płciowy. Następnie piecze kurczaka i go zjada.”

A teraz? Jak z moralnością bohatera?


Jak oceniać takie zachowania? Czy te historyjki są raczej obrzydliwe, czy może jest Ci wszystko jedno, bo to przecież życie tych osób i nic Ci do tego? Czy zjedzenie psa jest bardziej moralne niż seks z mrożonym kurczakiem? Kto ma prawo wydawać sądy na temat czyjegoś zachowania? Czym jest moralność? Jak działa nasz umysł, gdy słyszymy/czytamy historie, jak te powyżej? Czym zajmuje się psychologia moralności i jak funkcjonuje moralny i niemoralny umysł?


I trochę z innej beczki.

“Proszę, możemy żyć w zgodzie. Wszyscy możemy żyć w zgodzie. Wszyscy utknęliśmy tutaj na pewien czas. Spróbujmy to jakoś poukładać.” Te piękne i ważne słowa padły w 1992 roku z ust Rodney’a Kinga, czarnoskórego mężczyzny, który w 1991 roku został skatowany przez 4 policjantów w Los Angeles. Zdania te były apelem o pokój i zgodę, gdy tysiące ludzi zaczęło dewastować miasto po uniewinnieniu tychże policjantów przez ławę przysięgłych. “Prawy umysł” to fantastyczna pozycja mówiąca o tym, że rzeczywiście utknęliśmy tu na jakiś czas i nie musimy sobie skakać do gardeł. A jeśli już ktoś czuje, że “musi”, to warto wiedzieć skąd się biorą wrogo nastawione do siebie grupy i jak cały ten mechanizm nienawiści zrozumieć, a tym samym dobrze zrozumieć na czym polega moralność, jak się tworzy, skąd się bierze (geny czy środowisko?) i jak można ją w ciekawy psychologiczny sposób zbadać?


Bestseller New York Timesa 2013. Najbardziej prowokacyjna książka. Najlepsza książka psychologiczna roku. Najlepsza biznesowa książka roku. 400 stron o tym, dlaczego dobrych ludzi dzieli religia i polityka.


Książka fantastycznie odpowiada na wszystkie powyższe przytoczone przeze mnie pytania, ale to ledwie czubek góry lodowej w rozumowaniu moralnym, bo MORALNOŚĆ jest pojęciem bardzo bardzo szerokim. By w ogóle spróbować zrozumieć to zagadnienie, trzeba sobie uświadomić, że niektóre postępki są złe, mimo iż nikogo nie krzywdzą, a dodatkowo, że w różnych kulturach, częściach świata czy grupach społecznych, zachowania moralne i niemoralne mogą się od siebie znacznie różnić.


Czy myślenie moralne różni się od zwykłego myślenia? Cóż, a czy myślenie o tym czy aborcja jest zła różni się od myślenia o tym, co zjeść na kolację? Odpowiedź jest raczej oczywista. Myślenie moralne, to myślenie, w którym czujesz usilną potrzebę uzasadniania swoich decyzji. To tak pokrótce.


Gdybym chciała streścić Ci, Drogi Czytelniku, choćby 5% książki, to zajęłoby mi to dobre 50 stron, ale przecież tu nie o to chodzi.

Czy warto?

Tak. Tak. TAK! Po stokroć tak. “Prawego umysłu” nie czyta się jak powieści sensacyjnej, bo zawiera w sobie spora dozę nauki i badań, ale przy tym jest niezwykle przystępna i z każdą kolejną przeczytaną kartką, czekasz na więcej ciekawostek, badań, opowieści i przykładów. Jonathan Heidt daje do myślenia. Po lekturze możesz zacząć się zastanawiać nad swoją moralnością lub utwierdzić we własnych przekonaniach. Na pewno nie pozostawi Cię obojętnym, a o to chodzi w dobrych książkach.


P.S. A tak zupełnie prywatnie, psychologia moralności, to rewelacyjny kawałek nauki, który ma jeszcze w sobie ogromne pokłady do odkrycia, zbadania, przestudiowania i opisania. Może kogoś z Was zafascynuje, tak jak mnie?


Książkę możecie kupić TUTAJ!

A jeśli wolicie Ebook, zapraszam TU!

prawyumysl

  • Przedmiot

    WŁAŚNIE TO JEST NIEMORALNE – traktowanie ludzi jak narzędzia.
    W żadnej z bzdurnych historyjek na wstępie nie ma niczego, co by się dało oceniać kategoriami moralności. Czysta profesjonalna manipulacja psychologa mająca napędzać emocjonalne reakcje i poczytność tych wypocin.
    Tak, wiem, że właśnie robię to, do czego zostałem popchnięty, ale pokazuję Ci palec; chciałaś, to masz.