Czyje jest nasze życie? – Olga Drenda, Bartłomiej Dobroczyński

Dwa tęgie umysły. Dwa światy. Niby dalekie, a jednak mocno się przenikające. Dwa spojrzenia na świat. Dużo przemyśleń, rad, ciekawostek i filozofii. Tyle dobrego oferuje Wam książka „Czyje jest nasze życie”? autorstwa Olgi Drendy i Bartłomieja Dobroczyńskiego.

Z tej książki nie dowiecie się jaki jest sens życia, jak żyć na co dzień czy jak funkcjonuje świat. Dowiecie się za to, że to nie KULT ciała jest problemem, a jego WYGLĄD. Czy Wasze ciało to organizm czy mechanizm? Dlaczego waga stała się sprawą wielkiej wagi? Czy medycyna jest błogosławieństwem cywilizacji? Jak funkcjonujemy w społeczeństwie? Czy jesteśmy pokoleniem mięczaków? Dlaczego pouczamy i jakie mamy z tego korzyści? Jaka naprawdę jest nasza rzeczywistość? Czy inwigilacja jest dobra i potrzebna? I wiele wiele innych pytań, nad którymi zastanawiają się sami autorzy, ale też każą Czytelnikom je wszystkie przemyśleć.

Pokuszę się o stwierdzenie, że jeśli podejdziemy do tej książki naprawdę poważnie – jest ona w stanie zmienić nasze postrzeganie życia i codzienności. Bo prawdziwa zmiana pochodzi od nas, naszych przemyśleń, decyzji, ukształtowanej przeszłości, przepracowanych problemów. Jak mówią sami Autorzy – „Czyje jest nasze życie” absolutnie nie jest poradnikiem i nie sposób się z nimi nie zgodzić. Raczej wyszedł z tego „antyporadnik”, nad którym, moim zdaniem, warto się pochylić i dać mu szansę.

Minusy? Jasne, że są, ale w zasadzie tylko o jednym warto wspomnieć. Reszta jest spokojnie do przymknięcia oka. Tym minusem, obok którego trudno przejść obojętnie jest język. Doskonale rozumiem, że dwa tęgie umysły spotkały się w połowie drogi i stąd powstała naprawdę dobra książka – dyskusja. Ale używanie słów, których sporą część mimo wszystko sprawdza się w słowniku znacznie utrudnia odbiór. No chyba, że to tylko ja miałam taki problem, że sporo rozumiejąc, jednak nie wszystko udało mi się pochłonąć i wchłonąć.

Ta książka nie powie Ci jak masz żyć. Po co. Dlaczego. Jak długo. Z jakich powodów. Ale na pewno, NA PEWNO, da Wam do myślenia. Sprawi, że pewne „klapki” w głowie się pootwierają (a przynajmniej taką mam nadzieję) i poczujecie, że coś się zmienia. Albo, że chcecie coś zmienić. I wreszcie zaczniecie mieć ku temu jakiś kierunek.

Krótko. Polecam.

Kupicie ją TU.

A teraz coś dodatkowo przyjemnego. Do rozdania mam jeden egzemplarz książki. Co trzeba zrobić? Chętnie poznam Wasz ulubiony cytat, które Was inspiruje do zmian, myślenia, refleksji i dlaczego akurat ten. Piszcie w komentarzach, a ja w piątek 23go czerwca wybiorę jeden, który wydaje mi się najciekawszy. Zapraszam. Mimo, iż egzemplarz jest jeden – warto powalczyć :)

  • Magda Michoń

    „Te chwile,gdy pragniesz być absolutnie sam,bo masz pewność,że będąc sam ze sobą,potrafisz odkrywać prawdy rzadkie, jedyne, wyjątkowe – a potem rozczarowanie,gorycz gdy się przekonujesz, że z tej uzyskanej wreszcie samotności nic się nie rodzi, nic urodzić się nie mogło.” -Emil Cioran. Sprawa jest prosta. Jesteśmy od zawsze i na zawsze stworzeniu do tego, aby wzajemnie się uzupełniać. Nikt nie jest samowystarczalny, dlatego warto abyśmy nie zapominali o naszych najbliższych, bo to oni dają tak naprawdę sens naszemu życiu.

  • Karola

    ” jeżeli idziesz pod górę, to znaczy, że idziesz w dobrym kierunku”. Kiedyś powiedziała mi to przypadkowa osoba, w dość trudnym momencie w moim życiu, teraz wiem, że wszystkie trudne wybory, ścieżki choć na początku zawsze są trudne, z czasem nabierają określonego kształtu

  • Judax

    „Cokolwiek robisz, rob to najlepiej jak potrafisz” – gdy tylko przypomni mi sie ten cytat praca jest jakby lepiej zrobiona, obiad jakis ciekawszy nawet nudne kanapki dla meza do pracy tresciwsze