POWIEDZ TO INACZEJ – Dana Caspersen – recenzja

Niewiele jest książek, które powinniśmy wyryć na blachę, nosić w kieszeni czy w torebce i zaglądać za każdym razem, gdy zachodzi taka potrzeba. Jeszcze mniej jest książek, które mając formę trochę poradnikową, uznam za NAPRAWDĘ warte uwagi i Twojego czasu. Mało tego, w tym konkretnym przypadku uważam, że nie możesz obok niej przejść obojętnie. Jednak przyswojenie treści tych 17 zasad rozwiązywania konfliktów, to jedno. Przelecisz wzrokiem. Zapamiętasz może ze 2-3. Raczej nie więcej. Nie tym razem.

IMG_2804

Tym razem, niezależnie od tego, czy chcesz czytać rozdziały tej książki wyrywkowo czy po kolei, radziłabym nie żałować czasu na starą dobrą klasyczną PRAKTYKĘ. Skuteczne radzenie sobie z konfliktem, to kwestia odpowiedniego treningu.

I pamiętaj, że konfliktu czasem nie da się uniknąć. Co więcej, może on być bardzo użyteczny. Jednak destrukcyjny konflikt nie jest ani niezbędny, ani dobry. W żadnym zakresie.

„Powiedz to inaczej” to jedna z niewielu książek, o których ja sama mam niewiele do powiedzenia. Lepiej zrobi to za mnie kilka zdjęć. A sama szczerze zachęcam do zakupu lub wypożyczenia, spisania sobie tych zasad, ale przede wszystkim do ich regularnego STOSOWANIA.

IMG_3071

Wiesz, doświadczenie podpowiada mi, że bardzo wielu problemów w naszym życiu byśmy uniknęli, gdybyśmy umieli ze sobą rozmawiać. Konflikt także może być budującym dialogiem. O ile nauczymy się go odpowiednio prowadzić i rozwiązywać. Spróbujesz? Zacznij postrzegać konflikt jako okazję do zmiany.

Zdjęcia powiedzą najwięcej.

IMG_3072


IMG_3073


IMG_3076


IMG_3077


IMG_3078


IMG_3079


IMG_3074


IMG_3075Jak sądzisz, da się?

Powodzenia.


Książkę kupisz tutaj.

EBOOK

PAPIER

  • Krzysztof Grzywna

    Szczerze mówiąc jak ją zauważyłem na instagramie to mnie zaciekawiła samym tytułem i myślę że przeczytam. Zasady raczej nie można wpuścić jednym uchem i wypuścić drugim, trzeba spróbować je wprowadzić w życie i zastosować, tylko czy ja potrafię się zmienić? charakter i swoje zachowanie?

    • Monika Kotlarek

      To nie pytanie do mnie, tylko do Ciebie. Będziesz potrafił na tyle, na ile będziesz chciał i umiał nad tym rzetelnie pracować.

      • Krzysztof Grzywna

        Nie wydaje mi się żebym coś poradził w sytuacji spornej, w której pod wpływem emocji, zazdrości, wyczerpanej cierpliwości, tolerancji do rozmówcy itp. mógłbym się powstrzymać przed oskarżaniem, wytykaniem błędów, negatywnych cech i wad i poniżaniem drugiej osoby. W normalnej rozmowie unikam mówienia komuś jego wad, żeby nie osłabiać jego pewności siebie, ale czasem chce zrzucić z siebie nadmiar myśli kłębiących się w głowie(zazwyczaj jest ich sporo) i mówię co myślę i najczęściej jest tak, że robię to żeby się dowartościować (może to jest problem), poniżając drugą osobę wytykając te błędy i wady, stosując również niesłuszne oskarżenia, a tego potem tylko człowiek żałuje co powiedział :/ Nie jest łatwo kontrolować emocje, tym bardziej gdy się ich już sporo skumulowało.

        • Monika Kotlarek

          Tak jak napisałam wyżej. Nie musisz nikogo oskarżać, obrażać, wytykać błędów, poniżać i sprowadzać na ziemię. Tylko i wyłącznie od Ciebie zależy na ile pozwolisz by negatywne emocje nad Tobą zapanowały. Jeśli obrażasz kogoś, by się dowartościować, a potem tego żałujesz, to może to jest cos nad czym warto się jednak bardziej zastanowić? Emocji nigdy nie jest łatwo kontrolować, zwłaszcza, że najpierw reagujemy, a potem dopiero się zastanawiamy co powiedzieć, ale można się tego nauczyć. To trudne, ale można. Kwestia chęci i treningu.

          • Krzysztof Grzywna

            Żałuje tylko wtedy jak oskarżenia są bezpodstawne i nie mam argumentów- a tak czasem się zdarza. Tak to trudne się zmienić i zgodzę się, że trzeba się jeszcze nad czymś zastanowić, ale już nie będę tu poruszać tego tematu, dziekuję za odpowiedź